piątek, 28 lutego 2014

Zayn 1 + 18

Pewnego deszczowego dnia Perry i Zayn wybrali sie do parku na spacer. Zayn juz dawno chcial powiedziec cos wazngo swojej "ukochanej" ale nie mial na to odwagi. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to ze Perry tez chciala powiedziec to samo chlopakowi.
W parku "para" usiadla na lawce. Oboje postanowili w tym samym czasie podjąć inicjatywe.
P/Z-Musze ci cos powiedziec
P/Z-To ja powiem pierwszy/pierwsza.
P/Z-Musze z tobą zerwac przepraszam.
Z-To yy tez chcesz ze mna zerwac? - Oboje mieli w glowie wiele pytan. Ale nie mieli zadnych odpowiedzi. -Dobrze ja powiem ci czemu chce z toba zerwac. Poznalem kogos. Nazywa sie [t.i] i przepraszam cie.
P-Nie przelraszaj ja tez mam kogos. Nazywa sie Josh i po prostu... po prostu tak wyszlo. Przepraszam.
Z-No nic to skoro zerwalismy juz sie z toba pozegnam, czesc i uwiez mi naprawde nie mam ci za zle i mam nadzieje ze ty tez nie jestes na mnie zla. Pa Perry
P-No wiem trzeba sie pozegnac, i ja teznie jestem na ciebie zla. Czesc Zayn.
Oboje nie mieli pojecia ze ich drogi jeszcze sie polączą ale w inny sposób niz myslicie.
Zayn poszedl do [ t. i ], Perry poszla do Josha.
*Twoja perspektywa*
Jestem zadowolona mój "przyjaciel" Zayn ma zaraz do mnie przyjsc. Szczerze? Juz od baardzo dawna czuje do niego cos wiecej. Ale co ja mam zrobic? On ma Perry ja nie chce mu przeszkadzac skoro jest szczesliwy. Dziwne jest to ze my sie juz calowalismy w zasadzie to tylko cmokalismy ale dla mnie to wieele znaczyło a dla niego ? najwyrazniej nic. Jak na razie musza mi wystarczyc tylko te przyjacielskie spotkania. Gdy tak sobie rozmyslalam zadzwonil dzwonek do drzwi. Szybko pobieglam je otworzyc. W drzwiach zobaczyla  Zayna.
Z-Czesc. Jak tam, moge wejsc do srodka?
T.i-No pewnie ze mozesz wejsc a tak przy okazji to czesc :).-Oj jak ten chlopak na mnie dziala odrazu po jego wejsciu poczulam motylki w brzuchu. 
*Perspektywa Zayna *
Jak ta dziewczyn na mnie dziala. Nie wytrzymam chcial bym ja pocalowac. Kiedys tylko raz pocalowalem no i kilka razy jak ona spala ale tego jej nie powiem.
Z-Perry ze mną zerwala..- Musialem klamac.-Właściwie to razem podjęta decyzja.
T.i-Oj biedaczku choc to cie przytule. - Te slowa podzialaly na mnie jak magnes, przyciągnęły mnie do dziewczyny.
Z-Jak ty slodko sie przytulasz
T.i- A wiesz ze ty tez. ? Bo ty tak wogóle jestes slodki. Nie przepraszam ty dopiero zerwales z dziewczyna nie powinnam tego mowic.-Po tych slowach dziewczyna uciekla do pokoju. Bylem zadowolony? Wlasnie dowiedzialem sie ze podobam sie [t.i] Drzwindo pokoju dziewczyny byly otwarte. [T.i] lezala na lózku .Postanowilem nic nie mowic tylko sie kolo niej polozylem i cichutko podspiewywalem little things. Oboje zasnelismy. Obudzilem sie okolo 23.30 dziewczyna byla wtulona we mnie. Spała. Wyglądala tak słodko a ja znów wykorzystalem okazje. Pocalowalem ją delikatnie w usta, ku mojemu zaskoczeniu dziewczyna poglebila pocalunek. Dopiero wtedy zrozumialem ze nie spi. Nasze jezyki toczyly ze sobą walke. Delikagnie wstalem i przenioslem sie cialem na dziewczyne. Doslownie zerwalem z niej koszule i stanik zacząłem calowac jej piersi. Potem ssalem sutki z pocalunkami zjechalem do jej brzucha, ale dziewczyna mi przerwala zrywajac ze mnie koszule. Zaczela kreslic kreski na moim torsie i obdarowywac go pocslinkami. Potem zdjela mi spodnie i zaczela kreslic kreski na lini moich bokserek. Dziewczyna szybko je zsunela i bez zadnych ceregieli wziela mojego przyjaciela do ust. Delikatnie go lizala i ssala ja w tym czasie cicho jeczalam bylem juz tak podniecony ze wyszlem z ust dziewczyny i wbilem sie w jej myszke. Dziewczyna zawyla zle ja szybko zatkalem jej usta namietnym pocalunkiem. Po kilkudziesieciu minutach zabawy oboje doszlismy po czym dziewczyna zasnela w mnich ramionach. Mam nadzieje ze teraz zawsze tak bedzie.
***************
Mialo byc  +18 ale mi nie wyszlo ale dawno nie pisalam i musze to nadrobic. Jesli dokladnie czytacie powinniscie zauwazyc ze w 2czesci bd powiazanie z Perry taki tam pomysl. Do przeczytania miski
♥ ♥ ♥ ♥ ♥ = 1D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz