wtorek, 31 grudnia 2013

Hej

Ma ktoś może pomysł na zakończenie opowiadanie Niall -Zayn bo ja go nie mam .Mam ale nie potrafię go zapisać:)

Niall -Zayn 1

Z Zaynem jesteś już od 2 lat .Bardzo dobrze wam się układa .Przyjażnisz się tez z chłopcami z zespołu .Najbardziej dogadujesz się z Niallem .Może nawet lepiej niż z Zaynem. Dziś wszyscy wychodzicie do klubu . Ubrałaś sie w niebieską sukienkę Niebieskie szpilki i skórzaną czarną kurtkę . Wyglądałaś wspaniale . Z- Ejj t.i idziemy Gotowa? T.i- Boże gdzie ci się śpieszy ? Ale tak jestem gotowa ale tym muszisz Horana z kuchni wyciągnąć bo ja nie daje rady N- Nie przesadzaj tylko mnie poproś a nie mnie popychasz :) T.i-Dobra idziemy *W klubie* Siedzisz cały czas sama Zayn gdzieś poszedł nie ma go już godzinę. T.i - Ej chłopaki gdzie jest Zayn bo nie widziałam go już godzinę N-Miał iśc tylko do W-C T.i -To kto pójdzie zobaczyć bo ja do męskiej nie wejdę N-Jak chcesz to ja pójde Poszłaś z Niallem do toalety widok był bardzo zaskakujący .Zayn obmacóje się z jakąś lalą Z-O cześć t.i myślisz ze co takie dziecko mi wystraczy ? . Ty się nawet jeszcze nie ruchałaś (Sorry za słownictwo ale nie wiem jak to napisać )Jesteś tylko moją zabawką i tak w końcu cie zostawię a teraz spadaj . N -Gości odbija ci ? Chcesz zostawić t.i ? Ja na twoim miejscu to bym yhhhh spadaj stary ! T.i- Ale Zayn ty jesteś pijany ty tak na prawdę tak nie myślisz Z- Pamiętasz co ci zawsze powtarzałem ? Słowa pijanych to myśli trzeżwych . T.I-WIESZ ZE JA WCALE TEGO NIE ŻAŁUJE.Nie kocham cie od dawana .Kocham kogoś innego . Z-Akogo jesli można wiedzieć . On chociaż nie wiem kto to jest cie nie zechce T.i-Zobaczymy ? Z-Zaskocz mnie t.i-Niall podejdziesz na chwilkę ? N-Pewnie ze podejdę :) T.i-A mam jeszcze jedną prośbe N-Słucham królewno :) T.i-Pocałujesz mnie ? N-Oczywiście T -Widzisz Zayn mówiłam ze mnie chce :) N-Więc ty tylko pocałowałaś mnie żeby on był zazdrosny ? Brzydze się tobą ! *************************************************************************************************************************Więc to pierwsza część jeszcze dziś pojawi się druga .Chce to skączyć w tym roku .

sobota, 28 grudnia 2013

Harry 4

Gdy tak całowałam Nialla na kilometr mozna bylo wyczuć złoś od Harrego.Achh on to sie moze fochać.Nie wiem czemu ale spoko chyba i tak wole być ze słodkim Irlandczykiem.Przez ten czas chyba z nim się najbardziej zzylam.Jest słodki miły ładny kochany i wolny. Harry ma te wszystkie cechy tylko nie ostatnią.A ja nie potrafiła bym byc z kimś kto po jakimś czasie i tak mnie zdradzi.
K-Niall ty mój słodziaczku . Choć na przytulasa
N-No ide . Kochanie.
K-Kochanie?
N-Nooo tag.Jestes kochana to kochanie. A ja słodziaczek?
K-Oczywiscie ze słodziaczek słodziaczku.
Przytulalam sie z Niallem chyba przez.... nie okresloną ilosć czasu i poszlismy do klubu.
*W klubie *
Cały czas tańczyłam z Horanem. Nic nie piłam tylko sok . Horan wypił duzo chyba dużo za duźo.
N-Hej Katrin ty wiesz jak ja bardzo cię kocham .
K-Tak wiem.Szkoda ze mówisz to po pijaku.
N-Słowa pijanych to myśli trzeźwych.
K-Ochh . Idziemy do domu zanim mi tu padniesz.
N-Ale do mnie jest daleko do ciebie idziemy.
K-Dobra . Dobra.
Powiedzialam wszystkim ze wychodzimy bo Horan jest zbyt schlany by jak kolwiek zyc.Połozyłam Irlandczyka do łozka w swoim pokoju a sama zasnełam na kanapie.Rano obódziłam się pierwsza. Ja nic niepiłam ale Niall sporo dlatego zostawiłam mu aspiryne.Zrobiłam jajecznice nałozyłam na 2 taleze i zaczełam jesć.Po chwili dołączył do mnie Irlandczyk.
N-Siemasz
K-Cześć
N-Wydaje mi sie czy jestes troche smutna ?
K-Nic poprostu ktoś powiedzial mi cis czego on napewno nie pamięta. Ale juz nie wazne
N-A kto ci to powiedział ?
K-A taki tak Niall
N-Co ja ci nagadałem . Przepraszam ja napewno tak nie mysle. Powiedziałem to przez alkochol.-Rozpłakałam się i ucieklam do pokoju gdzie się zamknełam.Cały czas płakałam. Jak mogłam myśleć ze mnie kocha.
*Perspektywa Nialla*
Dlaczego ona płacze ? Moja kochana Katrin płacze. Co ja nie tak powiedziałem.Przeciesz ja ją kocham a one przezemnie płacze .Musze to sprawdzić ale ona mi nie otworzy.
N-Kochanie prosze wpuśc mnie.
K-Nie mow do mnie kochanie.
N-Co?czemu? Przeciesz lubisz jak tak do ciebie mówie.
K-Nic nie wazne. < otwiera drzwi> Wchodź.
N-Powiedz czemu płakałaś.
K-Na prawde nic nie pamiętasz.?
N-Nic kochanie
K-Niall czy ja ci się podobam? .-Zaskoczyła mnie tym pytaniem.-Nie przepraszam głópie pytanie zapomnij o tym proszę.
N-Tak. Podobasz mi się
K-I coś jeszcze ?
N-Tak.-Podeszłem i pocałowałem Katrin.-Katrrrin nooo bo wiesssz no ja cie ten no kocham.
K-Ja ciebie tez
******************************************************
Wielkie sory ale nie potrafie tego inaczej zakończyć. THX za przeczytanie. Jutro next


piątek, 27 grudnia 2013

Zayn 2

Wssystko znowu sie psóję . Jestem chora przez co musze jechac na cały rok do sanatorium.Muszs zostawić Zayna i moje male dziecko na caly długi rok. Nie wiem jak to wytrzymam .Mam juz zle przeczucia ale przeciesz nic takiego w rok się nie wydarzy. Pojechalam do sanatorium . Z rodziną widziałam sie tylko 4 razy . Najgorsze jest to ze z Zaynem znowu się oddalamy. Minol nie cały rok. Wypuścili mnie tydzień wczesniej. Spakowałam wszystkie swoje rzeczy i wsiadłam w taksówkę. Podjechałam pod dom . Grzecznie podziękowalam kierowcy za jazde i wręczylam odpowiednią sume kierowcy.Targając trzy walizki udałam sie do domu. Weszłam do sypialni . Widok mnie przeraził.Opiekunka w łózku z MOIM Zaynem a dziecko lezy i płacze. Rozplakałam sie strzeliłam Zaynowi z liścia wziełam małą na ręce i taszcząc za sobą wszystkie swoje walizki wybiegłam z domu.Mój ex już zaczail o co chodzi i zaczoł się tłumaczyć. Ten to ma refleks. Pobiegłam do domu Loris musze przyznac ze ona odwiedzila mnie więcej razy niz Zayn.
L-O mój boze Katy co się stało? Mów szybko , ale napierw wejdż
K-Zayn zdradzil mnie juz chyba 100 raz ale co tam zyje sie dalej nawet zla na niego niejestem przeciesz jego zycie erotyczne jest wazniejsze niz wszystko , prawda?Ale ja nie będe plakac . Wtedy nie plakałam. Teraz tez nie będe. Połoźyłam sie do łóźka momętalnie zasnelam.Obódziłam się o 8.30 ubrałam jeansy niebieską bluzke z napisem hate you i poszłam ubrac małą . Zostawiłam Natalli u Loris i poszłam do salonu tatuazy.
*w salonie*
(s-sprzedawca)
s-dzień dobry . Co chce sobie pani wytatułować?
K-Chciała bym napis Hate you Zayn
S-a moze pani powiedziec jak sie pani nazywa
K-Katy
S-A dziś Zayn nasz staly klijent Zayn wytatułował napis I love you Katy i'm sorry.
K-No dobrze ale juz nie chce o nim słuchać.Mozemy juz zacząć.
Zrobiłam sobie napis taki jak wybrałam na początku .Napis zajmował mi całe plecy. Bardzo mi sie podobał. Weszłam na tt wszystko szalało. Zrobiłam zdjecie pleców . Wszystkich to zaskoczyło ale dla mnie bylo mało. Musze jeszcze jakos pokazac ze nie nawidze Zayna.Ale juz nie mam pomysłu.Spokojnie .Zayn codziennie do mnie dzwonił ale ja go ignorowałam.Decyzji jeszcze nie podjełam.
Tylko Kate wie czy wabczy Zaynowi.Tylko ona wie co będzie dalej.Reszty histori nie było dane mi poznać
******************************************************Hej nie wiedziałam jak to skonczyć wiec tak jakos jakos postaram sie dokonczyc sie te pozaczynane jutro

Liam2

Dzwonilem jeszcze z ... nawet niewiem ile razy. Myslalem ze nieodbierze. A jednak? Dzwonie chyba 80 taz i słysze ten anielski głos,mojej pięknej Jess
J-Czego chcesz
L-Ja ja ja ... chce cie przeprosic .Bylem strasznym dupkiem. Ja bylem wsciekly. Ona weszla zaczelismy sie calowac i tak jakos wyszlo.Przepraszam . Wybacz mi . Błagam.
J-Jesli to wszystko to cześć.-Ona tak poprostu sie rozłączyla. Jaki ja bylem znaczy jestem głupi.Myślalem ze jak powiem przepraszam to mi wybaczy a potem odlecimy na moim jednoroźcu. (Wiem mam fajną wyobraznie.) Ale zycie to nie bajka. Przekonalem sie o tym nie raz.Zadzwoniłem do Harrego. Chyba z nim sie najlepiej dogadóje.Przywitałem sie z Hazzą i poszlismy do salonu.
H-No to mów .Czemu Jess cie zostawiła . Jesteście dla siebie stworzeni.
L-Harry ja ją zdradzilem z jakąś pustą blondyną.Rozumiesz to ?!
H-Gościu kto jak kto ale ty zdradziles dziewczyne z kturą byles 2 lata ? Nie poznaje cie stary. Najodpowiedzialniejszy z  nas wszystkich? Czy ty mowisz to na prawde?
L-Tak najodpowiadzielniejszy członek zespolu One direction zdradzil najcódowniejszą dziewczyne z jaką ktokolwiek był.
H-Sorry stary ale cie niepoznaje.
L-Ale najgorsze jest to ze jest w ciąźy.
H-Gości nawet ja niejestem taki głupi zeby zdradzić dziewczyne w ciązy.
L-Ale ja wtedy ... - nie zdązylem nic powiedziec bo Styles opuscil moje mieszkanie.Bylem nasiebie tak wściekly. Bylem własciwie wsciekly na swoją głupote.Postanowilem sie zabić .Jestem zły .Nikt nie będzie za mną tęsknił.Chyba ze rodzice.Napisalem list do chłopaków i Jess. Rodzicom tez napisalem list.Do Jessy napisalem jeszcze sms'a.
Kochanie. Przepraszam cie . Jestem durniem. Szukac mozesz mnie pod mostem.
Poszłem na most . Tam poznalem sie z Jess. Ona chciala sie zabic. A teraz ja chce to zrobic.(Przypadek? Niesądze)Stoje własnie na moscie na największym moscie w Londynie. Jestem jedną nogą w grobie. W tym przypadku jedną nogą za barierką .(xD)Chce to zrobic . Juz chce skoczyć ale słysze krzyki Jess
J-Nie rób tego.Wybaczam ci.-Jej krzyki na nic sie niezdały. Było juz za późno. Skoczylem.Chcialem być aniołem dla Jess i mojego dziecka. Chciałem ale nie będe. Jess wskoczyla za mną. Teraz jestesmy . Naprawde NA ZAWSZE razem.
*Rok pózniej*
Jestesmy razem w niebie. Mamy sliczną córeczke Maddie.Jestesmy naprawde szczęśliwi.Razem .Nazwasze.
******************************************************
Nie macie pojęcia jak sie ciesze.Jestem współ twórcą bloga który ma 22000 wyświetlen. Jutro dam do niego link. Dodam jutro imagina z Zaynem.
p.s Jeszcze jest dzisiaj obiecalam i słowa dotrzymałam

czwartek, 26 grudnia 2013

liam

Jestem Liam. Tak ten Liam z One Direction jestem znany tez jako największym debilem swiata. Mialem sliczną dziewczyne Jessy . Ale ja ,jak to ja musialem cos spierdolic. Moze wroce do tego pamietnego dnia
*2Tygodnie wczesniej*
Szlem z Jessy spokojnymi uliczkami Londynu. Czulem na sobie czyjs wzrok.Jakas skąpo ubrana blonyna gapila sie na mnie jak w obrazek. Niebardzo wiedzialem co robic wiec sie odwrucilem. Jessy poszla kupic lody (bez skojarzen) a blondyna wlozyla mi numer do kieszeni. Zignorowalem to ale zatrzymalem numer nawet niewiem po co. Ale gdyby nie to Jessy by tu teraz byla. Ach ale dobrze powiem dalej. Jess przyszla zatrzymalismy sie w parku zjedlismy lody i poszlismy do domu. Przez 2 dni zapomnialem juz o blondynie.Ale pomiędzy mną a brunetką (Jess)cos sie popsuło. Mozliwe ze z mojej winy. Ale czasu juz nie odwroce . Wieczór.Kłutnia,wrazki Jess wybiega mowi tylko ze idzie na impreze. Ja bylem tak zdenerwowany ze nie myslalem. Zadzwonilem do blondyny z parku.Przyjechala do mnie. Zrobilismy to.
*Rano*
Obudzilem sie nic nie pamietalem. Chcialem przytulic sie do blo... Chwila blondynki przeciesz Jess to brunetka.Jaki ja jestem głupi. Szybko obudzilem moją " towarzyszke" ktrurej imienia nieznalem. Ona juz wychodzila gdy pojawila sie moja raczej juz nie moja Jess . Nic nie powiedziala tylko sie poplakala i wyszla. Do dzis nie mam od niej juz zadnego odzewu.Az do dzis
Kochanie
Wiem to nie twoja wina. To moja wina . Bylam zbyt marna by byc dla ciebie wystarczająca.Tak przepraszam cie ze bylam taka durna. Przepraszam ze myslalam ze mnie kochasz . I Przepraszam ze juz nigdy nas niezobaczysz. Tak jestem w ciązy i uprzedzając twoje następne pytanie tak to twoje dzieck. W przeciwięstwie do ciebie nie zdradzilam tej drugiej polówki.Juz wczesniej pisalam ze to moja wina . Juz pisalam ze niemam ci tego zazle ale nie napisalam ci jeszcze tego 1 slowa. Zegnaj.
Jessy.
Czytając to niepanowalem nad emocjami .Rozplakalem sie jak male dziecko. Podarlem list i go spalilem.Wybralem szybko numer Jess. Nie odebrala moglem sie tego spodziewac. Na jej miejscu tez bym tak zrobil
******************************************************
Jest puzno spac ide za 3 h xD ale niechce mi sie juz pisac dlatego częscowy. Wybralam imie Jessy bo je lubie xD jeszcze tylko 1 czesc tego na 100% jutro . Specjalnie tak pisze zeby nieoszukac xD

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Urodzinki

Kto wie czyje urodziny są jutro właściwie to juź dziś? Kochamy cie Louis nigdy nie przestawaj spiewac bo wszyscy sie zalamiemy. Niby nie spiewasz duzo ale jak spiewasz to wszyscy sie cieszą. Kocham cie xD

Louis

Jak słodka jest samotnosc,prawda?Mam tego dosc , mieszkam sama w Londynie . Rodzice w Polsce odwołali mi lot,wysiadl prąd , chłopak mnie rzucił i to w świeta ponoc ma inną od 2 tygodni! Zalosne codzień i nawet dziś powiedzial ze mnie kocha . Trudno Mat i tak był tylko śmieciem ale szkoda ze tylko jego miałam. Jestem w parku . Jest 19.30a juz ciemno. Puste ulice . Przeciesz dzis wigilia , prawda? Siadam na ławce prawie płacze dobrze ze nikt niewidzi . Dosiadł sie do mnie jakis chłopak . Ciągle na mnie patrzył moze sie oddeleguje . Jeszcze mnie zgwałci ale to mile urozmaicenie. Niebęde się nudzić. Rozmyślając o tym wybuchłam nie pochamowanym śmiechem. Aź sie zwijałam . Chłopak to zauwaźył i dziwnie sie na mnie popatrzył na co ja sie jeszcze bardziej rozesmialam zdziwilam sie bo chlopak tez zaczol sie smiac
*perspektywa Lousia*
Jestem w parku sam bo niemoglem jechac do domu na swięta . Mielismy jeszcze jakis wywiad a ja mieszkam daleko. Jak bym zajechal wszyscy by spali. Przyjade dopiero jutro. Spaceruje oczywiscie pustymi alejkami.Widze jakiegoś czlowieka na ławce. Chyba placze bo widac łzy w jej oczach. Dosiadam sie do niej . Obserwuje ją. Ona wybucha nie pochamowanym smiechem , smieje sie coraz bardziej niewiedziec czemu smieje sie z nią .Musze sie jej zapytac czemu sie śmiejemy
L-Ejj powiesz czemu sie smiejemy?
t.i-O to jednak se nie pobiegam
L-Co ?
t.i-Myślałam ze chcesz mnie zgwałcić hehe
L-A skąd wiesz ze niechce?
t.i-a to fajnie troche sobie pobiegam. -
L-Ja jestem Louis a ty ?
T.i- No moje imie to t.i
L-Ładnie a nie będziesz krzyczeć?
T.i-A to bd teraz gwalcic ?  mam krzyczec czy co bo nie wiem. -Jaka zadziora fajnie taka jak lubie . Nawet fajnie ze juz nie mam dziewczyny.-Nie no wiem kim jestes :-P ale głupia nie jestem zeby sie drzeć jak opętana.
*********************'******'
Nie no pózno juz potem to dokończe jutro tak do okolo 15.00 spac trzeba prawda :-) a Zayna nie bd konczyć niech bd szczęsliwe

niedziela, 22 grudnia 2013

Niall2

t.i-No to mow co chcesz mi powiedziec słucham cie
N-Rucham ? aha slucham.
t.i- Przepraszam ale moze mi pan powiedziec o co chodzi bo cos mnie niepokoją pana zamiary
N-Jaki pan?Mow mi Niall albo Horan albo jak tam chcesz
t.i-No to niech p... to mow Niall
N-No wiec ucze w tej szkole okolo 2 tygodni. Moze zauwazylas ale ja nic nie umiem tylko czytam z kartek
t.i- Co ty? klamiesz bo cos mi sie niewydaje mow prawde i tyle.
N-Mowie ci prawde. Bo ja ten no jestem szpiegiem.
t.i-Oczywiscie ze tak hahaha ja tez jestem szpiegiem
N-No wiem głupio to zabrzmialo prawda
t.i- No troszke...
N-Dobra tak naprawde to ja tu nieucze . Jestem po prostu zakochany w takiej jednej dziewczynie a to mi pomoze. Ja obserwuje ja od dluszego czasu.
t.i-Ale super powiedz mi kto to. Znam ją? Kto by pomyslal? Ale prosze no mow .?
N-to ty . Kocham twoje oczy,Twoje wlosy i ten usmiech i wogóle jestes dla mnie idealna.
T.i-Ale ja cie nieznam
N-ale ja cie znam :- Nazywasz sie t.i t.n masz (twoj wiek) lat twoj ulubiony kolor to (ulub kolor) cos jeszcze chcesz wiedziec o sobie ?
t.i-Heh nie , mysle ze o sobie to sporo wiem.
N-A co o mnie myslisz
t.i-Wiem ze jestes mądry wiem ze jestes szpiegiem<3 wiem tez ze jestes uroczy i slodki i nawet ladny i nawet idealny wiesz:-*
N-You perfect to my
ti-You perfect to my
N-No to co moge cie pocalowac księzniczko?
t.i-Tak moj rolniku <3
Niall delikatnie musnol moje usta ale to przerodzilo sie w namiętny pocalunek a potem sami wiecie do czego doszlo.
Opowiedzialam juz ktorys raz mojej 10letniej wnuczce o tym jak powstala jej matka. Oczywiscie pominelam wszystkie pikantne szczegoly.
N-Ojj ojj kochanie dzis opowiadasz to chyba 10 raz
t.i-Przeciesz wiesz ze mam skleroze.
N-No wiem ale zapomnialem
Delikatnie musnlam usta mojego ukochanego szpiegującego udawanego nauczyciela.

Zayn1

Siedze sama na zimnej podłodze. Znowu sama. Jak zawsze. Zayn na prubie zachwile będzie w klubie . Schleje się. Zdradzi mnie . 3 raz w tym tygodniu a jest środa. Ale co przeciesz się nie zabije przez faceta . Az taka jebnięta nie jestem. Ponoć jestem śilna ale ja tak nie uwazam . Przeciesz ja w wewnątrz wybucham. Ach dobra nic trzeba sie spakować
-Wiem przeprowadze sie na... Alaske.
Tak t.i t.n gada do siebie ale? Co tam przeciesz czasami mozna . Dobra wszystkie bluzki spakowane spodnie, sukienki i buty tez . W tamtej torbie są bluzy. Moge isc. Ale ja głupia jestem przeciesz list dla tradycji trzeba napisac. Zeby sie gwiazdeczka niemartwila.            ***************************
Pojebancu . Tak dobrze napisalam. Więc pojebancu , dziękuje za ten ... rok i 2 miesiace . Pewnie ze nie mam za co dziękowac . Za sztuczną milosc? Za twoje zdrady? Nie ma za co. Twoje fanki jako jedną z niewielu twoich dziewczyn mnie polubily ? Tak przeciesz to ciągle powtarzaly. Nikt mnie nie hejtowal . Ale co tam ty jestes wazniejszy nie radosc kilku milionow dziewczyn? A huj tam przeciesz niezauwazysz ze mnie nie ma . Ale jakbys cudem se przypomnial ze czegos brakuje to zadaj sobie jedno pytanie. Czy kiedykolwiek mnie kochales ? albo czy wiesz choc jak mam na imie? A moze lepiej jak nie bedziesz tego wiedzial. Chyba cie kochalam wiesz przeciesz wybaczylam ci 48 razy a z dzisiejszą zdradą49 więc prosze niedzwon nie pisz po prostu zyj tak jakby mnie niebylo . Zyj tak jak zyles przez ostatnie 2 miesiące.
* kochalam nie zdradze ci imienia.
Zostawilam list i lece do Polski a huj tam przeciesz on nie wie skąd ja jestem.
Perspektywa Zayna
Ale ta blondyna byla zajebista . Musze isc do domu bo ..... no ten no chyba t.i sie nazywa bedzie sie matrwic. Ale ona jest kochana wybaczyla mi te 3 razy bo tylko tyle razy sie przyznalem. Ale ona jest zbyt głupia . Mysli ze na prubach jestem. Idiotka. Wchodze do domu sciągam buty . Ide na piętro . Wchodze do sypialni . t.i pewnie juz spi . Klade sie w lózko wtulam sie w poduszke . Chwila w poduszke? Gdzie ta no ... t.i. O jakas kartka.  Co ona tu pierdoli przeciesz to nieprawda ja .... ja .... ja chyba ją kocham. Ide spac ona rano wruci . Lubi zartowac . Przeciesz odemnie nie odejdzie.
*Rano*
-Ej t.i jaki mialem popierdolony sen. Myslalem ze odem.... Hej gdzie ty jestes .
O nie to nie sen? Trudno znajde sobie inną . Przeciesz to tylko zabawka. Szkoda ze taka droga... .
* Twoja Perspektywa*
* Rok pozniej*
Ja i Emily mieszkamy w Londynie. Tydzien po przylocie do Polski sie o tym dowiedzialam. Będe kochac to dziecko . Czy ono komus zawinilo. Chyba nie . Wiec jestem tu znowu ale nikt mnie niemoza rozpoznac. Z krutko wlosej brunetki przerodzilam sie w długo wlosą piekną blondynke. Nosze tylko sukienki no i czasem jakies bluzeczki i spodeneczki. Mam cudowne zycie. Córeczke najlepszą przyjaciólke Natalii. Dziś pierwszy raz od miesiąca ide do klubu . Podobno jakis zespól ma być moze The Wanted. Po tym jak rozstalam sie z tym Zaynem stalam sie ich wielką fanką. Ubralam sie w takie ciuche ze .... ze kazdemu sie spodoba(xD) . Czerwona miniówa czarne szpile chyba ładnie. W klubie bylo The wanted tak jak myslalam i w duchu sie ucieszylam. A teraz moment prawdy. Tak oczywiscie 1D tez musi bym. Siadlam przy barze. Nie pije ,wiec tylko sok . Przysiadl sie do mnie jakis chlopak. O kurwa to Nathan Sykes ( sorry ale nie wiem jak oni sie nazywają a ten mi sie jakos skojarzyl chyba dobrze <3) .
N- Hej piękna . Zatanczysz?
t.i- Pewnie,czemu nie
Tanczylam z nim chyba do 5 piosenek . Caly czas ktos sie na nas gapil . Jaki ja mam pierdolone szczeście. Kto sie na mnie gapi? Zayn Malik. Popierdolone bozyszcze milionow nastolatek. Zawsze spoko. Znow usiadlam przy barze podszedl do mnie Zayn
Z-Hej jak sie nazywasz ja jestem Zayn ale to juz wiesz
t.i-Tak oczywiscie ze wiem a ja jestem Loris
Z- Zatanczysz?
t.i-Nie dzięki.
Z- Twój wybor
Niewytrzymalam i wybieglam z tego klubu bo jakos mi sie tam.... niepodobalo.Zalana łzami pobieglam do parku na tą samą lawke gdzie zawsze chodzilam z Zaynem.
*Perspektywa Zayna*
Pobieglem za tą dziewczyną . Tak przypominala mi t.i . Tak za nią tęsknie . Nie mialem zadnej dziewczyny od roku. Media szalaly. Nikt niewidzial jej od roku jej przyjaciólki nic niechcialy mowic. Myslalem ze juz nigdy jej niespotkam. Powoli tracilem nadzieje ale pojawila sie ona . Szkoda ze nigdzie nie moglem jej znalesc .
*Twoja perspektywa*
Wrucilam do domu kazalam Loris pójsc do domu przecies. sama moge zając sie MOIM dzieckiem.
*Next Day*
Poszlam z malą do parku . Spacerowalam z nią po wszystkich alejkach . Mala w koncu zasnela a ja poszlam na lawke . Wybralam swój ulubiony kryminal.Dosiadł sie do mnie ktos ale niezwrucilam na to uwagi dopóki sie do mnie nieodezwał
Z-Siemasz jestem Zayn
t.i-Ta ta malo mnie to interesuje ale jak chcesz wiedziec to jestem t.i
Z-Wiedzialem ze to ty!
t.i - Ale ze co ja? dopiero wtedy spojrzalam na chlopaka
Z- Nie udawaj kochanie
t.i-Jakie kochanie? Co ty se gosciu wyobrazasz?
Z-Wiem ze to ty t.i i tak kocham cie i tak wiem jak sie nazywasz i wiem wszystko o tobie.
t.i- Oj akurat nic o mnie niewiesz
Z- Czyje to dziecko
t.i-Wiktora
Z-Od kiedy nazywam sie..... Wiktor
t.i-Dobrze moze to twoje dziecko ale nic od ciebie niechce.
Z-Ale ja chce .
T.i- No to powiesz co chcesz
Z-Ciebie
T.i-Czy ty pow......
Niezdązylam doknczyc zdania bo Zayn zachlannie wpil sie w moje usta.
Z-To dasz mi taką jedną szanse . Ja przepraszam ja niewiedzialem ze cie ranilem . Prosze od tego roku z nikim sie niespotykalem. To prosze daj mi szanse.
t.i - jedną ,jedyną szanse
Z-A moge zobaczyc ...
t.i -Natalii
Z-Jakie sliczne imie.
*3 lata pozniej*
Pierwszy rok byl dla nas trudny Zayn musial wszystkim wyjasnic ze to znowu ja i ze to jego dziecko ale potem bylo coraz lepiej. Zaakceptowali mnie i dziecko. A teraz znów sie wszystko sypie . Przezemnie
***************************Przepraszam ze tak was zaniedbalam ale mysle ze troche sie poprawie dzis dopisze 2 częsc ale mam taką wene ze ho ho xD moze wam sie spodoba bo to chyba jeden z moich najlepszych :) choc itak jest straszny <3

piątek, 13 grudnia 2013

Harry3

H-Heh no czochraj te kudly he he
K-Heh ? Co ?
H- No nic nic ale ja cos chce w zamian no wiesz..
K- Nie,niewiem a co bac sie? o_O
H-No wiesz pocalowac bys mnie mogla co?
K-Co? Nie albo tylko w policzek
H-Oczywiscie....
K- Okey
Pocalowalam Harrego w policzek a on mnie w usta? Hah ? Chyba nie musze isc jednak do tego psychiatry . Chyba choruje na glowe . A moze to prawda? 
*1miesiąc pozniej*
Przez caly miesiąc spotykalam sie z chlopakami i ich dziewczynami oczywiscie Harry znalazl sobie jakąs dziewczyne a Niall jest wolny. Troche mi przykro bo chyba czuje cos tak cos tam do niego czuje chyba cos tam cos tam. On jest troche dziwny ale co tam<3. Dzis wychodze z nimi na impreze . Chyba pujde z Niallerem ale spoko moze to przedrwam chociasz on jest slotki i mily i ladny i ...  O kurwa co ja pierdole musze do psychiatry znowu.
K- Chlopaki !!! ?
Ch- Co
K- Gowno 1-0
N- Ja sie jeszcze na tobie odegram kocie <3
K-Oczywiscie
N- Alll On mnie udezyl marchewką w twarz
L- Chyba w pysk nie twarz:-)
K- Ty moj biedaczku slodki choc tu pocaluje cie . To gdzie boli?
N- No w nos i w policzek i w czolo i w usta i ...... I jeszcze nie to chyba wszystko
Pocalowalam Horana w kazde miejsce jakie sobie wybral a tego nie bylo malo i pojechalismy do klubu. Niall caly czas mnie podrywal chyba mi tez sie podoba a moze cos do niego czuje okaze sie .
----------------------------------------------------------------------------------------Jutro napisze zakonczenie tylko Harrego zamieniam na Nialla bo nie umiala bym tego jakos inaczej doknczyc . Sorry ze tak przeciagam ale mialam zabiegane zycie <3 mialam2 szczepiąki zamiast 1 bo wbily mi lekarki w zyle. Pojebane. Ale spoko

piątek, 6 grudnia 2013

Harry 2

Piski byly coraz glosniejsze. Juz sie balam co bedzie jak zaczną spiewac.Zaczeli spiewac a ja caly czas czulam na sobie wzrok Harrego? Nie napewno mi sie wydaje.Bosz moja Megg placze ? Tego sie niespodziewalam po tej zawsze "twardej" dziewczynie. Zaczeli spiewac juz chyba 5 piosenke Rock my. Kurwa Harry sie na mnie gapi ? Heh wreszczie moj mąz na mnie patrzy? Jaka ja jestem glupia przeciesz on musi jakąs do luzka wyrwac. Skoro tak to czemu nie. Moj przyszly mąz musi wiedziec ze jego zona jest sprytna, piekna, mądra......zajebista i w dodatku taka skromna. Po jakis 2 godznach pisków krzyków lez i w dodatku śpiewu chłopakow. Poszlysmy za kulisy gdzie bylo jeszcze okolo 30 fanek. Chlopcy podpisywali zdjecia plakaty byty ? Jednej dziewczynie podpisali .... glowe? Niewnikam. Harry i Zayn ciągle na mnie patrzyli tylko jak mozna sie domyslic jeden z usmiechem drugi z troche innym wyrazem twarzy. Potym jak wszyscy dostali autografy postanowilam zrealizowac moj plan. Zarzucilam wlosy przygryzlam warge i skierowalam sie do wyjscia. Wszystkie oczy byly skierowane na mnie ja tylko odwrucilam glowe puscilam i oczko i wyszlam oczywiscie nie sama tylko z Zaynem? Nie z Harrym? Moze on tez jest takim podrywaczem? Zobaczy sie.
Z- Hej mala.
K-Hej pala tez mala.
Z-Achh wiec sprawdzalas ?
K- Nie i niemam zamiaru sprawdzac.- Nagle znikad pojawil sie Harry
H- Hej mala myslalem ze to mnie nie Zayna podrywasz a pozatym stary ty masz dziewczyne.
K- Po pierwsze nikogo nie podrywam . Chcialam zebys choc raz nie mial fanki na noc <oczko> po 2 to niech on ci sie tlumaczy a po 3 to argumetow mi braklo
Z-To ona mnie wczoraj wkurwila i chcialem jej dac nauczke chociasz niewiem jaką < smajl>
H- mam focha  i sie nie odfocham.
<Przytulas>
K-Teraz tak ?
H- Nie wiem no moze a ty ze swoją kolezanką niechciala bys do nas wpasc?
K- Hah to az tak widac ze sie przyjaznimy?
H- Ona mi powiedziala a pozatym nieodpowiedzialas na moje pytanie.
K- Dobrze wpadniemy ale jest juz 23.40 to niewiem czy dzis czy jutro
H- Och m....
Z-Nie mow do niej mala
H-A wiec ....
K- Katrin
H - Och no to na noc przeciesz raz chyba mozesz
K- Tak ale ja nie spie z tb boje sie ze mnie zgwalcisz <smajl>
H- Bedziecie spaly w goscinnym
K- Okey
Pojechalismy do domu chlopcow nie raczej nie domu tylko willi.
H- Ja wy film teraz.
K-Mrauu jaki stanowczy.
H- Lubisz to mała
K-Mala to jest twoja pala i nie niebęde sprawdzac
Z- Ostrzegalem stary.< Zlowik z Zaynem >
Wszyscy  zaczeli sie smiac tylko Harry byl caly czerwony.
K - To co oglądamy ?
H-Horror kochanie horror
K-Kochanie ? Ahh no spoko tylko niesiedze obok ciebie
Siadlam na srodku kanapy a obok mnie usiadl niekto inny jak Harry a z drugiej Niall pewnie dlatego ze mialam popcorn. Juz po 30 minutach filmu Niall siedzial pod stolem z miską pelną popcornu NA GLOWIE a ja bylam wtulona w Harrego . Co chwile bylo slychac krzyki Nialla takie jak Nie wchoc tam, Jestes za mloda by umierac itp.  Louis Liam Megg  i Zayn ciagle sie smiali nawet na najstraszniejszej scenie.A Harry ? Harry ciagle mi sie przyglądal i bawil sie moim wlosami
K- Harry na ziemie
H- Co?
K- Ja chce sie pobawic loczkami
H- A kto cie wtedy przytuli?
M- Ja ją przytule , daj jej sie pobawic zawsze chciala pobawic sie loczkami Ha.... Niezdozyla dokonczyc bo zakrylam jej usta reką. Harry tylko zadziornie sie usmiechnol pewnie zalapal co Megg chciala powiedziec. Poszlam pobawic sie jego slodziastymi loczkami.
----------------------------------------------------------------------------------------
Pisany o 20.48 rowno w tym czasie skonczylam ale buza i internet padl niestety. Prosze o komentarze zajrze tez na wasz blogi
I odwdziecze sie jak poprosicie np komentarzami <3

środa, 4 grudnia 2013

Harry 1

Mam na imie Katrin i mieszkam w Londynie od 3 lat. Mowie biegle po angielsku ale to chyba nic dziwnego.Mam 16 lat i mieszkam z moją kolezanka i rodzicami gdyz ona przyjechala do nas na 2 miesiace . Gdy bylam w Polsce bylysmy jak siosty a on juz nie chodzi do szkoly bo jest o 2 lata odemne starsza. Jest 29 czerwca wiec ide do szkoly ostatni raz w tym roku , 3 klasy gimnazjum.
W szkole apel  minol mi tak mówiac po ludzku bezbolesnie. A gdy wracalam do domu sluchalam muzyki oczywiscie One direction. (Jakis gosc. Jg)
Jg- Hej mala moze cie podwiesc
K- Mala? Mala to jest twoja pala.
Jg - Wyszczekana ? Takie lubie.
K- Szkoda. Ja takich jak ty nielubie.
Jg - Jakich ? Takich slodkich? Seksownych? Gorących? Meskich?
K- Spadaj maly.
Jg - Jestem Zayn
K- a ja jestem Katrin ale co cie to obchodzi ? Spadaj bo mnie nudzisz.
Wkurzyla mnie rozmowa z tym glupim gosciem chociasz moze,tak wiem jaka ja bylam glupia . To jest Zayn malik. Moj 2 ulubieniec z one direction oczywiscie zaraz po Harrym .Ale jak ja moglam nieskojazyc ? Drogie auto, fajne ciuchy no i imie Zayn ? Gluppia jestem i idola splawilam. Kurwa ale to on zaczol niewazne. Itak juz go niespotkam . Zapisalam w pamietniku to co pomyslalam . Zawsze tak robie po tym jak cos mi niewyjdzie lub jak sie z czegos ciesze.
M- Aaaaa aaaaaa aaaaaa.
K- Co Megi co ?
M- Idzemy na...
K - Na co ?
M- Na one direction . Mam Vipowskie bilety.
K- Sorry ale ale ale ja niemoge isc
M- Co czemu cos ty znowu kurwa zrobila pamietam jak kiedys 5 - latka zwyzywalas
K- No no bo ja tego no wiesz tego twojego męza zwyzwalam.
M- Ty znowu cos zrobilas , to kturego mojego meza
K - No tego wiesz Zzzz no Zayna
M- A to nie jest moj maź moj mąz to Niall.
K- Ahh to spoko on i tak mnie pewnie niepozna wiec czemu nie? Przeciesz moge isc prawda?
M- Mozesz . A teraz zakupy !!!!
K- Spoko to ide po portwel i idziemy.
Poszlysmy do centrum handlowego. Przeszlismy je w zdlóz i wszesz chyba 3 razy. Ja kupilam sobie niebieską sukienke z nadrukiem one direction . Megie kupila taka samą tylko ze rózową. Kupilysmy sobie jeszcze czerwone szpilki. Dokladnie takie same. Wyglądalysmy jak blizniaczki tylko ze ja jestem brunetka a ona blondynką.
Dzien koncertu.
O 10.00 rano trzeba wstac. Jest sobota koncert . Kurwa. Trzeba isc sie umyc. Poszlam do lazienki i wzielam dluga kąpiel w wanie . Wysluszylam sie i byla juz 12.30 , kurde ja naprawde dlugo sie myje. O 18 musimy wyjsc wiec sporo czasu . Ubralam sie w stare dzinsy i jakis tam top. Zeszlam na dól zjadlam pozne sniadanie i poszlam obejrzec tv. Wlączylam telewizor a tam ja ?   Tak to ja tylko co ja robie w tv.
Wczorajszego dnia zauwazono jak nasz Zayn podrywa dziewczyne choc juz dłogo jest z Perrie Edwards czy nasz gwiazdor sie juz znudzil? Zobaczymy efekty juz niedlugo.
Kurwa jak ci ludzie sie nudza przeciesz on chcial mnie tylko podwiesc . A dobrze mu tak . Nienazywa sie mnie mala bo mam 170 wiec chyba do najnizszych nienaleze.
16.00 - zasnelam? Tak zasnelam wiec czas sie ubierac. Nalozylam na siebie zakupiony wczoraj zestaw. Wlosy upielam w luznego koka. I bylam juz gotowa tylko czekac na Meggie.
K- Meggie Meggie ! Kurwa otwieraj po huj sie zamknelalas na kurwa wylas
M- Co ty taka zla , niestresuj sie tak. Ty zawsze taka bylas bo niezauwazylm
K- Sorry ale mam stresa po tym jak go zwyzywalam . Moze nie jest pamietny. Ale ja sobie odrazu cos musze wymyslic on ma przeciesz dziewczyne.Glupia jestem.
M- Nie przejmój sie i nie niejestes glupia. Ale teraz jedziemy bo po zelki musze wejsc
Poszlysmy do sklepu kupilysmy chyba z 10 paczek harribo bo moja przyjaciolka jest jak Niall wiecznie glodna.
Podjechalysmy pod sale piski bylo slychac juz z odleglosci kilometra. Poszlismy do pierwszego rzędu i obserwowalysmy scene i nagle wybieglo pieciu chlopcow.
----------------------------------------------------------------------------------------
XD straszne to ale to 1 czesc z 3 lub zrobie wieloczesciowy jak ktos poprosi xD sorry za ortografie ale moze przerzyjecie xD